wykręciołka >> piątek, 31 sierpnia 2007 22:53:48
Jechałam dziś z rana autobusem... 6:32 takimi autobusami jeżdżą dwa typy ludzi: ci co już spać nie mogą a za sprawunkami na nogach własnych iść już się nie da, i druga grupa ci co po hulaszczych dokonaniach ostatniej nocy na malowniczych ruinach opatuleni w koc przysypiają na tylnym siedzeniu. A ja jechałam i patrzyłam na tych ludzi wielce zdziwiona, że też tu jestem. Naprawiam kondycję, żeby nie utopić się w życiowych odmętach. Nie było mnie na niedzielnej mszy, nie przeżegnałam się mijając kościół, nie zdrowaś-matczyłam z rana a mimo to wniosłam siatki jakiejś starszej damie, podałam rękę innej, przygarbionej, kobiecie, która zapewne kiedyś była bardzo ładna, a dziś ze strachem pokonuje ulicę drobnym krokiem trzech nóg. Miała taki żelazny uścisk. Potem był sklep i jakiś napój energetyzujący, basen i kilometry piechotą, by kiedyś tam dotrzeć do domu. Byłam z bratem u fryzjera, te same oczy, kolor włosów, kształt twarzy... tak przyzwyczaiłam się, nie nie jestem matką. próbowałam zrobić coś pożytecznego ale nie wyszło. Mimo wszystko, nie wyszło, kolejny raz. Ale i tak śmiałam się do łez oglądając skecze stare jak świat. Świat wiruje dookoła, karuzela.... ten uścisk był naprawdę mocny, tak, jakby nagle moja ręka stać się miała jedynym oparciem świata, tym co może ... pomóc? postawić kolejny krok, wstać... wróciłam usiadłam i pojechałam dalej.
komentarze [1]

Późno >> wtorek, 28 sierpnia 2007 17:37:34
No i był wyjazd. piątek 6 pm dostaję smsa "o 8 będziemy po Ciebie weź skrzypce" po 2 godzinach byłam w samochodzie i jechaliśmy w góry. Nie ma to jak wyjazd późno zaczęty. Potem był nocny Malkovich, Radziejowa i lentilkowy domek, obiad na Słowacji, był słowacki zamek i alkoholowe zakupy. Były trzy gitary i skrzypce, lekoman i fanklub cebuli. Były rozmowy o śluzowcach, substancjach halucynogennych i dualizmie korpuskularno-falowym.
Dziś jest grypka, jutro Kraków i bieganie, potem czwartkowy trening i kiedyś tam próba.... życie biegnie aż przyjemnie patrzeć.
A ja tymczasem skończyłam czytać kolejną książkę. Ludzie mają wiele talentów, jak na przykład umiejętność nudzenia się, niezauważania niektórych rzeczy i umierania. A w całym świecie nie ma nic gorszego niż strach i niewiedza...
Idę czytać kolejna książkę...

komentarze [0]

Archiwa
2005
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
listopad (6)
grudzień (4)

2006
styczeń (6)
luty (1)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (4)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (2)
październik (2)
grudzień (2)

2007
styczeń (2)
luty (1)
marzec (3)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (2)
listopad (2)
grudzień (3)

2008
styczeń (1)
luty (3)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (1)

2009
styczeń (3)
wrzesień (1)



Goscie

Poczytaj
Wpisz

O  mnie


Fav?

Linki