gruszka sandomierska obejmuje patronat... >> niedziela, 6 lipica 2008 23:32:32
Nic więcej jak to, że pierwszy rok się skończył... nowe życie mi się podoba, zwłaszcza, gdy świat gna, gdy trzeba wybierać między snem a imprezą. To lubię.
Nie lubię wracać do spokoju mojego miasteczka, zbyt dużej ilości wolnego czasu, zbyt małej ilości znajomych i pieniędzy.
Nic, nikomu... znów nikomu... ileż razy powtarza się ten schemat.
"ale my jesteśmy z innej gliny. My będziemy zawsze piękni, młodzi, bogaci i wolni...."
to na tyle dziś z dekadentyzmu/dekadencji *
*) błędne skreślić
komentarze [1]