Kraków, mieszkanie, łazienka, wanna.... >> sobota, 11 października 2008 00:40:52
... laptop, herbata i sex w wielkim mieście. Cóż, woda już dawno zdążyła wystygnąć, herbata również. Właściwie od godziny 16 z minutami kiedy to skończyłam zajęcia gadam sama ze sobą, a to jest naturalny etap końcowy takiej sytuacji.
Co tu dużo mówić. Znów siedzę sama na mieszkaniu, jesień się zaczyna i zaczyna mnie dopadać jesienne mżenie nastroju. Ale to wszystko minie już z poniedziałkiem. Jak dobrze, że istnieje coś takiego jak pracoholizm.... przynajmniej nie ma czasu na myślenie.
pozdrawiam z kąpieli rumiankowej
Dodaj komentarz



0 komentarzy

Archiwa


Goscie

Poczytaj
Wpisz

O  mnie


Fav?

Linki